Wyróżnione

O tym jak jeździłam Czołgiem, czyli testuję fatbike’a

 Ten wpis nie powstał we współpracy z żadną marką. Prawdopodobnie żadna marka nie dałaby roweru do testów komuś z 153 polubieniami na fejsie i blogiem aktualizowanym raz na 2 miesiące i czytanym prawdopodobnie głównie przez mamę i kilku znajomych. Nic dziwnego, żaden to interes. Na szczęście nie cały świat działa jeszcze na zasadzie „co ja […]

Czytaj dalej O tym jak jeździłam Czołgiem, czyli testuję fatbike’a
Wyróżnione

O tym, jak rzuciłam wszystko i wyjechałam w Niebieszczady

For English version click here Lotnisko w Bazylei. Wizzairowy samolot ląduje po półtorej godziny lotu. Wysiadam i po chwili odbieram mój bagaż, czyli stary plecak, w którym upchnięte są moje sakwy oraz wielkie pudło z rozkręconym rowerem i mnóstwem zabezpieczającej go gąbki. Po raz pierwszy w życiu muszę skręcić rower, a że moje techniczne zdolności […]

Czytaj dalej O tym, jak rzuciłam wszystko i wyjechałam w Niebieszczady

Tour de Ukraine. Etap 2: Nocleg w sklepie meblowym, piękna Czarnohora, jazda po patelni i tajemnica pewnej dętki

Relację z pierwszej części rowerowania po Ukrainie możecie przeczytać tutaj. Kolejny dzień rozpoczynamy pełni entuzjazmu, bowiem po czterech dniach stopniowego zdobywania wysokości w końcu nadszedł moment, gdy zgodnie z odwiecznym prawem natury „co zostało podjechane, kiedyś musi zostać zjechane”. Suniemy więc wesoło i bez wysiłku wzdłuż rzeki Terebli. Bez wysiłku aż do momentu, gdy natrafiamy na jedyny […]

Czytaj dalej Tour de Ukraine. Etap 2: Nocleg w sklepie meblowym, piękna Czarnohora, jazda po patelni i tajemnica pewnej dętki

Tour de Ukraine. Etap 1: Witaj, przygodo!

 Gdybym miała w kilku słowach opisać nasz rowerowy wypad na Ukrainę, chyba najtrafniejszym określeniem byłoby „powrót do dzieciństwa”. Przez niespełna dwa tygodnie czuliśmy się niczym na wakacjach u babci na wsi: byliśmy od rana do późnego wieczora na dworze, zajadaliśmy się krówkami i kanapkami z kremem czekoladowym i przemierzaliśmy krainę zielonych pastwisk i górskich wioseczek, […]

Czytaj dalej Tour de Ukraine. Etap 1: Witaj, przygodo!
Wyróżnione

Nieważne którędy, nieważne dokąd

– Czy nie mógłby pan mnie poinformować, którędy powinnam pójść? – mówiła dalej. – To zależy w dużej mierze od tego, dokąd pragnęłabyś zajść – odparł Kot-Dziwak. – Właściwie wszystko mi jedno. – W takim razie również wszystko jedno, którędy pójdziesz. – Chciałabym tylko dostać się dokądś – dodała Alicja w formie wyjaśnienia. Lewis Caroll, Alicja […]

Czytaj dalej Nieważne którędy, nieważne dokąd
Wyróżnione

Tajemnicze związki zimowych rowerzystów z hiszpańską inkwizycją

Jazda rowerem przez zimniejszą część roku to nie lada wyzwanie. Wbrew pozorom nie dlatego, że jest zimno i mokro.  Kiedy przy ujemnej temperaturze lub deszczyku wchodzę do pracy w moim rowerowym rynsztunku, spotyka mnie zazwyczaj uszanowanko ze strony współpracowników. Że też mi się chce! W takim zimnie! W takiej pogodzie! Cóż za charakter, hart ducha! […]

Czytaj dalej Tajemnicze związki zimowych rowerzystów z hiszpańską inkwizycją

Paliwo idealne, czyli domowe batony energetyczne – szybkie, tanie i bez pieczenia

Jedną z wielkich zalet jeżdżenia dłuższych dystansów na rowerze jest to, że bez wyrzutów sumienia mogę sobie wszamać snickersa. Albo dwa. Ewentualnie pięć. Bo przecież paliwa człowiek potrzebuje. Jednak kalorie kaloriami, ale syrop glukozowy i tłuszcz palmowy można by zamienić na coś bardziej wartościowego. Czasami kupuję po prostu batony z dobrym składem (jak np. te […]

Czytaj dalej Paliwo idealne, czyli domowe batony energetyczne – szybkie, tanie i bez pieczenia