Wyróżnione

O tym, jak rzuciłam wszystko i wyjechałam w Niebieszczady

For English version click here Lotnisko w Bazylei. Wizzairowy samolot ląduje po półtorej godziny lotu. Wysiadam i po chwili odbieram mój bagaż, czyli stary plecak, w którym upchnięte są moje sakwy oraz wielkie pudło z rozkręconym rowerem i mnóstwem zabezpieczającej go gąbki. Po raz pierwszy w życiu muszę skręcić rower, a że moje techniczne zdolności […]

Czytaj dalej O tym, jak rzuciłam wszystko i wyjechałam w Niebieszczady